poniedziałek, 21 października 2019

Urodzony 4 lipca.

Byłem rano na komisji lekarskiej. Wojskowej. Wjeżdżam do poczekalni z opiekunką. Na korytarzu sporo oczekujących. Oczywiście mła miś wjechał poza kolejnością. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, w jakim stylu. No ja na wózku. Broda. Na głowie bandana. Kikut w nogawce podwiniętych spodni. Ogólnie musiałem zrobić na chłopakach wrażenie weterana z Afganu, który wjebał się na minę.
Nie wyprowadzałem ich z tego błędu...  Czułem rispect w ich spojrzeniach...

Anyway mam orzeczenie - "niezdolny do walki wręcz z czołgami".
.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz